Poprzedni temat «» Następny temat
Brandy Davenport
Autor Wiadomość
Brandy Davenport






NYC
Robi co chce i kiedy chce
Kochać, jak to łatwo powiedzieć

Wysłany: 2018-11-05, 19:52   Brandy Davenport
  

  
-
Brandy Davenport

  
  
  
  
  
  
25

  






Macy Brandy Davenport
ft. Sarah Hyland


    Miejsce urodzenia: NYC
    Data urodzenia: 31.12
    Wiek: 25
    Zawód: Oficjalnie bezrobotna
    Orientacja: heteroseksualna
    Stan cywilny: panna
    Wyznanie: Kosmici istnieją. Serio.



Trochę ignorantka, trochę hipokrytka i trochę kłamczucha. Ale tylko trochę, bo za czymś musi się schować i udawać, że nie można jej skrzywdzić. Jest wystarczająco cyniczna, żeby często zostać źle zrozumianą. Potrafi być też wredna, to następuje zwykle w momencie, kiedy czuje się osaczona i zagrożona. Tak naprawdę jest dość wrażliwa i łatwo zranić jej uczucia, płacze na melodramatach i komediach romantycznych. Okazuje się być bardzo opiekuńcza wobec osób jej bliskich (a te można policzyć na palcach jednej ręki). Niestety bardzo po niej widać, kiedy czuje się zagubiona i sfrustrowana, zwykle towarzyszy temu nerwowe wyłamywanie palców i pociąganie nosem, czasem zdarzają się też łzy. Jest też dość nieufna.



Nigdy nie znała swojego biologicznego ojca. Został jej przedstawiony jako "pomyłka imprezy kończącej studia". Do ósmego roku życia wychowywała ją matka, wtedy właśnie dołączył do nich nowy członek rodziny i choć początkowo był obcym facetem, to w końcu Brandy zaczęła nazywać go ojcem.
Urodziła się w Nowym Jorku, gdzie jej rodzicielka skończyła studia i zamieszkała na stałe. Brandy wielokrotnie odwiedziła White Oak, o właśnie w tym miejscu mieszkają rodzice jej mamy. I to właśnie do nich przeprowadziła się, kiedy zdecydowała się na wielkie zmiany w życiu.
Po co te zmiany?
Cóż, chciała zacząć wszystko od początku, biała kartka.
Nowy Jork był jej domem od zawsze, ale nie zawsze był przyjazny. Bardzo chciała pójść na studia, ale nie było na to wystarczająco pieniędzy. Niestety znalezienie wystarczająco dobrze płatnej pracy okazało się trudniejsze, niż przypuszczała i w momencie, kiedy nadzieja na zarobek niemal całkiem wygasła, jedna z "przyjaciółek" Brandy wpadła na "rewelacyjny" pomysł - na czas wakacji polecieć do pracy na jedną z Europejskich wysp - Ibizę! Wyspa-impreza, jak to określała. A praca? Bajecznie łatwa dla ładnej dziewczyny - zapraszanie klientów do klubów! Zdecydowała się bez większego zastanowienia. Na czym polegała ta praca? Otóż wyposażono ją w seksowne bikini i bardzo skąpe szorty, megafon i pick-up'a z kierowcą. Na pace pick-up'a wysypano piasek, wstawiono dmuchany basen, napełniono wodą, przymocowano dmuchane palmy, flamingi i w róg wstawiono lodówkę turystyczną pełną alkoholu. Brandy miała po prostu dobrze się bawić, rozdawać szoty i ulotki klubu i w ten sposób zdobywać klientów. I wszystko szło rewelacyjnie! A nawet lepiej, bo nie raz i nie dwa dostała bardzo wysokie napiwki. Ba, zapraszano ją na imprezy, kolacje, wycieczki po wyspie i nie musiała za to płacić. Właśnie na Ibizie poznała Raquel i właśnie Raquel przekazała jej swój sekret dużego zarobku za małe godziny pracy. Okazało się, że Raquel była... ekskluzywną prostytutką! I z łatwością wciągnęła Brandy do biznesu.
Po wakacjach na Ibizie wróciła do NY i kontynuowała łatwy zarobek ekskluzywnej prostytutki. Lista jej klientów zamykała się do pięciu i zawsze to ona ich sobie wybierała. Dzięki takiej "pracy" miała dużo czasu wolnego i dużo pieniędzy. Problemy zaczęły się, kiedy jeden z klientów stał się kimś więcej, niż klientem i choć okazywał chorobliwą zazdrość o innych klientów, to nigdy nie darzył jej uczuciem. A ona niestety trochę się w nim zakochała. W momencie, kiedy cała ta relacja zaczęła się robić niebezpieczna, Brandy zdecydowała się po prostu zniknąć. Wyjechała z NYC bez informowania kogokolwiek. W drodze do White Oak zadzwoniła do babci i od razu została poinformowana, że pokój dla niej czeka. Zadzwoniła też do mamy i oznajmiła, że na jakiś czas wyjeżdża z NY.
Nigdy nie zaczęła studiów, choć miała już na to pieniądze. I wciąż ma bardzo dużo oszczędności! Chyba po prostu musi uporać się ze swoją przeszłością, żeby móc zacząć myśleć o przyszłości.


» Mówi biegle po hiszpańsku
» Odkąd wyjechała na Ibizę, używa swojego drugiego imienia
» Prowadzenie samochodu ją uspokaja, czasem po prostu siedzi w swoim aucie żeby pozbierać myśli
» Uwielbia zwierzęta, ale nigdy żadnego nie miała
» Ma lęk wysokości
» Lubi śpiewać pod prysznicem, wstydzi się robić to gdziekolwiek indziej
» Wierzy w życie pozaziemskie i jest pewna, że spotkała kosmitę - historia, którą boi się opowiadać na trzeźwo


  
[Profil]
 
 
White Oak


Wysłany: 2018-11-07, 19:05   

[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Image Map
FORUM PRZYSTOSOWANE DO PRZEGLĄDARKI CHROME
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 7