Poprzedni temat «» Następny temat
Leśna zatoka
Autor Wiadomość
Chad Matthews






wo
nauczyciel
rozwodnik

Wysłany: 2018-09-13, 22:17   
  

  
-
chad matthews

  
  
  
  
  
  
34

  


Zapytany, zgodziłby się z nią. Sam nieustannie próbował się od kobiety zdystansować, zapomnieć o jej jasnych oczach, o pełnych ustach, o miękkich włosach, pachnącej skórze. Zapomnieć dźwięk jej śmiechu, westchnienia jakie wydawała z siebie w nocy, w łóżku. Tak jak zamykał za sobą drzwi do swojej żony i do swojej przeszłości, tak próbował zamknąć i te między nim a Cornelią. Nie było to zadanie najłatwiejsze, nie kiedy los sam go pchał pod jej nogi. A alkohol pod jej drzwi.
- Cześć - mimo że to on się pierwszy przywitał, i tak odpowiedział na jej przywitanie znowu tym słowem. Zakłopotany przeczesał palcami włosy, zmarszczył brwi i obserwował jej skok do wody. Nie wiedząc czy to znak że ma sobie iść, czy jednak nie, po prostu stał przez moment w tym samym miejscu. Podszedł jednak ostatecznie powoli bliżej, kucając przy brzegu.
- Ładnie się opaliłaś - rzucił, pierwsze co przyszło mu na myśl, głupie i niezbyt przemyślane. Było dużo rzeczy które mógł powiedzieć, o które zapytać, ale zdolności społeczne najwyraźniej były u niego na minusowym poziomie. Odchrząknął, podrapał się po brwi i wyprostował się
- jak wakacje? - zadał kolejne, głupie pytanie, wzrokiem uciekając raz na prawo, raz na lewo, jakby szukał inspiracji na to jak się zachować albo pretekstu żeby stąd szybko uciec. Jakaś część niego czuła, że powinien ją przeprosić, ale męska duma jak zwykle przejmowała stery i udawała, że mogą prowadzić niezobowiązującą pogawędkę o niczym.
[Profil]
 
Multi: rila, darcy
 
Cornelia Middleton






Do White Oak przyjechała kilka miesięcy temu
szyje suknie ślubne
ale nie dla siebie

Wysłany: 2018-09-21, 16:50   
  

  
I wish you'd take a walk in my shoes for a start You might think it's easy being me You just stand still, look pretty
Cornelia Middleton

  
  
  
  
  
  
26

  


Jak wakacje? Naprawdę sądził, że to łyknie, zapomni o wszystkim co wydarzyło się między nimi i zacznie mu opowiadać o tym, jak babcia ostatnio uczyła ją plewić w ogródku, skoro już zauważyl, że się opaliła, a na nosie wyszło jej więcej piegów niż zwykle? Niby mogłaby i pewnie miałoby to więcej sensu, zważyszy na okoliczności, ale... udawanie, że wszystko jest w porządku, kiedy nie było, raczej nie pozwoli jej się z niego wyleczyć. Tak samo, jak wymuszone pogawędki.
- W nosie masz moje wakacje, więc po co pytasz? - wzruszyła ramionami i odgarnęła z twarzy mokre włosy, odpływając kawałek od brzegu. Jego zachowanie i ewidentne poszukiwanie pierwszej lepszej drogi ucieczki było tak oczywiste, że wcale nie zamierzała mu tego utrudniać. - Serio nie musisz się wysilać na wymuszoną pogawędkę o niczym za każdym razem, jak mnie widzisz - od tamtej felernej nocy się to jeszcze nie zdarzyło, ale White Oak było przecież na tyle małym miasteczkiem, że musieli pogodzić się z tym, że prędzej czy później będą na siebie wpadali. A że dał jej jasno do zrozumienia, że nie chce ani jej pomocy ani jej samej w swoim życiu, to nie zamierzała się mu narzucać. - Nie powinieneś być teraz gdzieś indziej? - uniosła brew do góry, dając mu otwartą drogę ucieczki. Mógł się wycofać, odwrócić na pięcie i udać, że ta konfrontacja nie miała miejsca. Jednak z drugiej strony, uderzała nieco w jego męską dumę, a ta przecież potrafi zaskakiwać.
_________________
[Profil]
 
 
Chad Matthews






wo
nauczyciel
rozwodnik

Wysłany: 2018-09-27, 22:54   
  

  
-
chad matthews

  
  
  
  
  
  
34

  


Prawdę mówiąc spodziewał się ataku ciężkim przedmiotem lub przedmiotami. Może nawet tak by było lepiej, gdyby wyraziła w tak dosadny sposób swoją złość na niego i frustrację jaką w niej wzbudzał. Wiedział że się nią bawi, a nie z nią. Wiedział to od jakiegoś czasu, dlatego z nią zerwał kontakty, dla niej. Jedynie jego altergeo alkoholowe się z tym postanowieniem nie zgadzało i prowadziło jego nogi pod jej drzwi, jak wierny pies. Zapchlony, nieproszony kundel byłby określeniem użytym przez nią, zapewne.
- Nie mam ich w nosie - zaprzeczył od razu, marszcząc brwi obserwując ją reakcje. - Dlaczego nie może mnie to ciekawić? - zapytał, nieco infantylnie, wsuwając dłonie w kieszenie swoich spodni.
- Więc mam sobie pójść, tak? Nie chcesz ze mną rozmawiać? - zapytał więc, zrzucając winę jak i podejmowanie decyzji w tym momencie na dziewczynę. Nieczęsto bywał z nią sprawiedliwy, nie potrafił mówić proszę, dziękuje, prosić o pomoc czy przyjmować ją kiedy ktoś ją oferuje.
- Pewnie tak, chyba nie ma tu dość miejsca na tej plaży dla nas dwojga, już mnie aż tak nie wyganiaj, przecież sobie idę - rzucił, wywracając oczami, ale z miejsca się nie ruszając. - A ty nie powinnaś się najpierw posmarować kremem z filtrem? Jestem nauczycielem, powinien pilnować takich rzeczy, możesz dostać raka skóry - zmarszczył brwi, uczył historii a nie biologi, niewiele o tym wiedział, ale wolał jej zasugerować że jest nieodpowiedzialna niż sobie po prostu pójść.
[Profil]
 
Multi: rila, darcy
 
Cornelia Middleton






Do White Oak przyjechała kilka miesięcy temu
szyje suknie ślubne
ale nie dla siebie

Wysłany: 2018-10-06, 21:19   
  

  
I wish you'd take a walk in my shoes for a start You might think it's easy being me You just stand still, look pretty
Cornelia Middleton

  
  
  
  
  
  
26

  


Miała zbyt duże ego, żeby rzucać w niego ciężkimi przedmiotami i nie bez znaczenia był również fakt, że akurat nic ciężkiego nie miała pod ręką. Niemniej, nie zamierzała udawać, że wszystko jest w porządku - nie tym razem. Mógł się nią bawić, w porządku, ona również poniekąd bawiła się nim, ale w tamtym momencie naprawdę chciała zrobić dobrze dla niego i dla jego dziecka, a on wolał zachować się jak... nawet nie miała słów na określenie tego. Poważnie aż tak wielka była jego duma, że wolał ją niż spędzenie urodzin razem ze swoją córką? Nagle przestało ją dziwić, dlaczego jego żona postanowiła od niego odejść, w końcu nie było to godne ojca roku.
- Może, ale nie ciekawi - wzruszyła ramionami. - Gdyby cię ciekawiło, zadzwoniłbyś do mnie, a nie osłaniał się tym jak ostatni tchórz dopiero wtedy, jak mnie zobaczysz. Więc daruj sobie te uprzejmości - może i była w stosunku do niego nieco niesprawiedliwa, ale miała do tego pełne prawo. Zdawała sobie sprawę, że gdyby nie wpadł na nią tu i teraz i nie miał pojęcia, jak się zachować, nigdy by się nią nie zainteresował, choćby aktualnie dogorywała w szpitalu.
- Trafiony, zatopiony - wywróciła oczami. Jeśli to ona miała być tą złą, w porządku. Wydawał się trzeźwy, nie potrzebował jej pomocy, więc mogła go odesłać z kwitkiem z czystym sumieniem. - Prawie zaszło słońce, myślę, że jakoś przeżyję bez tego - odparła, darując sobie uwagę o tym, że wcale nie musi jej smarować kremem, jeśli właśnie o to mu chodzi. Poza tym, siedziała w wodzie więc marne szanse, żeby spaliła się w niej na raczka.
_________________
[Profil]
 
 
Chad Matthews






wo
nauczyciel
rozwodnik

Wysłany: 2018-10-07, 22:48   
  

  
-
chad matthews

  
  
  
  
  
  
34

  


Nie miałby jej tego za złe, może nawet sam by ją do tego zachęcił? Trochę już dostrzegł, że jest prawie tak dobra w chowaniu wszystkich tajemnic i sekretów w sobie jak on. O ile można w ten sposób jego zamknięcie w sobie nazwać, jest prawdopodobne że on po prostu o tym już rozmawiać nie potrafi albo że odciął się od swoich uczuć na jakimś wyższym poziomie i jest jak to mówią, martwy w środku. Gdyby się zastanowił, pewnie tak by się czuł.
- Zadzwonił i co? Zapytał na ilu randkach ostatnio byłaś, ile szklanek cukru mam wsypać do ciasta, którego wcale bym nie piekł? - zapytał, nieco ostrzej niż zamierzał. W rozmowach przez telefon był prawdopodobnie jeszcze słabszy niż na żywo, za każdym razem kiedy miał okazję rozmawiać ze swoimi dzieciakami czuł jak z każdym słowem tylko bardziej się od nich oddalał. Dla takich malców świat zmieniał się z minuty na minutę, a telefon dodatkowo podkreślał jak daleko się znajdują i to, że nie może ich zobaczyć. Cornelia myliła się jednak co do jednego, jej obecność w szpitalu byłaby mu daleka od obojętnej, spotkałaby go na swoim progu lub zobaczyła przez uchylające się drzwi że siedzi przed nią, żeby czegoś się dowiedzieć i jednocześnie, nie narzucać.
- Świetnie - westchnął cicho i ciężko, spodziewając się takiej odpowiedzi, a jednak odnajdując ją jako odpowiedź raniącą w dziwny sposób. - Jesteś takim samym upartym osłem jak ja, wytykanie mi tego to czysta hipokryzja - rzucił więc, lekko mrużąc oczy i nawet odwracając się do niej plecami, jakby chciał odejść w końcu z tej plaży.
[Profil]
 
Multi: rila, darcy
 
Cornelia Middleton






Do White Oak przyjechała kilka miesięcy temu
szyje suknie ślubne
ale nie dla siebie

Wysłany: 2018-11-01, 23:46   
  

  
I wish you'd take a walk in my shoes for a start You might think it's easy being me You just stand still, look pretty
Cornelia Middleton

  
  
  
  
  
  
26

  


Akurat co do tego nie miał racji - nie był pustą w środku wydmuszką. Gdyby rzeczywiście stał się jednostką pozbawioną uczuć, nie potrzebowałby alkoholu, aby się znieczulić i nie musiałby na siłę udowadniać wszystkim wokół, że jest martwy w środku i nie ma już żadnych uczuć. Bo wtedy byłoby mu wszystko jedno. On jednak za wszelką cenę starał się po prostu zagłuszyć ten nieznośny głos sumienia, który wijąc się w agonii próbował mu uzmysłowić, że nigdy całkowicie nie odetnie się od swoich uczuć.
- To jedyne, o co byś mnie chciał zapytać? Bo gdyby rzeczywiście obchodziło cię, co się ze mną dzieje, byłoby tego więcej - nie mogła wiecznie starać się dotrzeć do kogoś, kto na siłę wznosił wokół siebie bariery. Czasami nie potrzeba było słów, aby przekazać to co się chce. Niestety, Chad i bez słów potrafił jedynie od siebie odpychać. Zacisnęła więc wargi. - Byłam na jednej, ale nie wiem czy można nazwać to randką. A co do ciasta, nie miałabym pojęcia, nie umiem zrobić nawet kawy - mruknęła ze złością, bo skoro to było jedyne, co go interesowało, równie dobrze mogła rozwiać jego wątpliwości.
- Powtarzaj to sobie, a może kiedyś w to w końcu uwierzysz - prychnęła, dając nura pod wodę i zostając pod jej powierzchnią na długo. Długo za długo. Nie, nie topiła się, po prostu sprawdzała swój poziom wytrzymałości. Z resztą, tak dusiła się mniej, niż podczas rozmowy z nim.
_________________
[Profil]
 
 
Chad Matthews






wo
nauczyciel
rozwodnik

Wysłany: 2018-12-04, 21:42   
  

  
-
chad matthews

  
  
  
  
  
  
34

  


Tak się czuł, od czasu rozwodu. Odkąd jego żona uznała że ich wspólne życie jest nic niewarte, że ich rodzina nie jest warta walczenia o nią i chronienia, że nie nadaje się ani na męża ani na ojca dla dzieci. Nie mówił o tym na głos, ale siedział to gdzieś w jego podświadomości, poległ jako mąż, jako mężczyzna, jako ojciec. Było to głęboko upokarzające i po prostu przestał się już całkowicie starać, pogrążając w całkowitej depresji. W której Cordelia była chwilowym przebłyskiem i promyczkiem, ale i on gasł przy jego mroku, tak to odbierał. I jej tym bardziej pokazywał jak bardzo martwy jest w środku, był też nieco spłoszony tym że trochę się przed nią tamtej nocy otworzył. I zjebał. Znów.
- A co byś chciała usłyszeć? Rozbieram się przy Tobie do naga, czy to nie wystarczy jako dowód że się Tobą interesuje? - zirytował się, głównie na samego siebie, przez to jak się zachowywał i jak to wszystko wyglądało. Po chwili jednak coś zabolało go w środku i sam nie wiedział skąd, ale pojawił się gniew na nią i na tą randkę, na której była.
- I co, udała się randka? - zapytał szorstko, z zazdrości, z której nie zdawał sobie sprawy. Założył ręce na piersi oczekując odpowiedzi, nawet kiedy ona już wskoczyła do wody, stał wciąż i czekał. Po kilku chwilach kiedy się nie wynurzała, zdjął koszulkę i wskoczył do wody za nią, łapiąc ją za ramiona i wyciągając ponad wodę. - Ty jesteś nienormalna - oznajmił jej, jak już się wynurzyli ponad lustro wody.
[Profil]
 
Multi: rila, darcy
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
FORUM PRZYSTOSOWANE DO PRZEGLĄDARKI CHROME
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 7